LARP

TempleCon 2010   Komentarze: 1

TempleCon, to znany na całym świecie konwent miłośników klimatów retro-futurystycznych, odbywający się regularnie na Rhode Island (USA). Pierwsza edycja konwentu odbyła się w 2006 roku w Providence, później impreza przeniosła się do niezwykłego hotelu Crowne Plaza Providence w Warwick. Motywem przewodnim konwentu od samego początku są konwencje mieszczące się w ramach steam i dieselpunku, klimatów wiktoriańskich, pulpu, steam sci-fi, lat 20-tych i wielu innych, które ukrywać się mogą pod nazwą retro-futuryzm.

Tegoroczną imprezę (5-7 II 2010) zaszczyciła znaczna reprezentacja wydawnictwa Hallow’s Eve Design wraz z twórcami systemu Unhallowed Metropolis, w osobach: Jason Soles i Nicole Vega. Dzięki uprzejmości wydawnictwa gościmy dziś w serwisie Unhallowed.pl galerię zdjęć z TempleConu, a w niej zdjęcia stoiska Unhallowed Metropolis, oraz fotografie z LARPa i afterparty.

Więcej zdjęć na flickerze użytkownika mschiermeier.

VN:F [1.7.5_995]
Ocena: 5.0/5 (5 głosy)

squirel, marzec 4th, 2010

Saga rodu Featherlove   Komentarze: 7

Wspomnienia

Listopad, zimna polska jesień. W Lublinie, skąd piszę ten tekst, zdążył już spaść śnieg. Nawet ciepłe kurtki nie dają wystarczającej ochrony przed chłodnym wiatrem.

A przecież jeszcze niedawno, kilka miesięcy temu zaledwie, było lato… I stara posiadłość gdzieś w Walii, otoczona pradawnym borem i zdradzieckimi mokradłami. Gdyby ktoś kiedyś jeszcze zechciał odwiedzić te przepełnione setkami lat wspomnień miejsce, musiałby wpierw opuścić tereny zamieszkałe przez ludzi, by udać się we włości rodu, o którym mówi się, że jest błogosławiony i przeklęty jednocześnie. Przeczytaj całość

VN:F [1.7.5_995]
Ocena: 5.0/5 (3 głosy)

gwyn_blath, listopad 28th, 2009

Wspomnienie o Gangach Starego Lublina   Komentarze: 2

Witaj w Starym Lublinie
Kiedy wieczorami wędrujesz po mieście, w zaułkach i bramach kładą się cienie. Ciepłe światła latarni tworzą okrągłe enklawy w ciemnościach, bezpieczne przystanie w których zmysły twe nie podnoszą cię w stan gotowości, nie każą twej podświadomości wypatrywać niebezpieczeństwa. Snujesz się miękko pośród wilgotnych od jesiennego deszczu uliczek, cały opatulony płaszczem z postawionym kołnierzem, a wścibski chłodny wiatr w odwiecznej walce chcąc dostać się głębiej, wyrywa ci zachłannie z rąk jego poły. W swej niezrozumiałej naturze próbuje pozbawić cię ochrony, jedynej bariery która oddziela cię od momentu gdy niby zaszczute zwierzątko drżeć będziesz z zimna i osamotnienia. Przeczytaj całość

VN:F [1.7.5_995]
Ocena: 5.0/5 (2 głosy)

squirel, luty 18th, 2009