Lost Days w klimacie Victorian Ghosts   komentarze 4

„Senny ogród i przylegający do niego niewielki cmentarzyk, na którym członków mojej szlachetnej rodziny chowano już od połowy XVI wieku, od lat był tym miejscem którym straszono kolejne, zamieszkujące pałacyk, pokolenia dzieci. Ponoć w najdzikszych zakątkach i chaszczach czasami spotkać można było bladą postać Veroniki McFarlan, w poszarpanej sukni i z pętlą zadzierzgniętą dookoła szyi. Upiór niespełnionej szlachcianki do dziś dzień snuje się za dnia w pełnym słońcu, pośród wysokich traw, szumiących lip i szuwar zarośniętego niemal całkiem jeziorka. Kiedy byłem dzieckiem babka moja zawezwała nawet do naszych włości słynnego spirytystę Daniela Douglasa Home’a, ten jednak przeprowadziwszy seans w ogrodzie, odjechał w pośpiechu i nigdy już nie przyjął kolejnego zaproszenia. Plotki głoszą, że Veronikę uwięziła bowiem w ogrodzie istota znacznie potworniejsza niż samotny upiór i że cała posiadłość McFarlanów nosi na sobie piętno miejsca przeklętego…”
Białe damy – dziedziczki prastarych angielskich rodów, pałające wściekłością południce, słynni spirytyści, ekscentryczni wiktoriańscy detektywi, eleganckie wampiry, z rozpaczą powracające z za grobu topielice, golemy powołane do życia przez szalonych naukowców i dziwne skrzydlate upiory – opiekunowie starych domostw. Do tego teatr wampirów, seans spirytystyczny, unoszące się na jeziorze zwłoki odrzuconej kochanki z liliami we włosach, legendy i opowieści z zamierzchłych czasów, opuszczone altany które nie raz nawiedza pamięć minionych dni, stare księgi i dziwaczne pergaminy z zapisem inkantacji i czarów godnych prawdziwej XIX-wiecznej wiedźmy… Oto motyw przewodni tegorocznych Lost Days! Oczywiście nadal z klimatach steam, gdyż Victorian Ghosts to nie tylko cylindry i gorsety do bladej twarzy i krwistoczerwonych ust, ale też dziwne urządzenia do łapania upiorów, mechaniczne serca niesione na dłoni powracającego do życia nieumarłego i wszystko inne co podpowiada nasza wyobraźnia…
Lost Days: Victorian Ghosts zaprasza już w pierwszy weekend po pierwszym maja. Czy odważysz się przybyć?

Foto: Tomek Ziober.
Model: Gomora.

VN:F [1.9.6_1107]
Rating: 5.0/5 (8 votes cast)

admin, Luty 27th, 2011

  1. Oj, będzie ciekawie. Mamy dla was bogaty program nie tylko plenerowy :)

    braids

    1 Mar 11 at 09:09

  2. Prawda, będzie się działo. Zaproście znajomych i przyjaciół, atrakcji i miejsca nie zabraknie dla nikogo :)

    Gomora

    1 Mar 11 at 17:55

  3. Może w tym roku uda się przybyć. Zeszłoroczna edycja już stała się legendą :)

    Szereny

    10 Mar 11 at 10:10

  4. that one of the 7 evils was religion wioutht sacrifice; sometimes the sacrifice required is to swallow the self-assuredness of your own opinion and sincerely inquire after the reasoning behind the teaching or belief you find difficult to accept on it’s face. Being open minded never meant being exclusively left-minded, and if experience has anything to say it suggests that people come around and become more conservative as they grow up, politically and religiously. If someone understands most of a body’s teachings and struggles along with a few others, that’s fine. If someone’s goal is to go to church to try to diminish allegiance toward it’s beliefs or replace them with better ones, it might be time to find a different church, at least for a while.

    Bruno

    16 Paź 15 at 18:09

Skomentuj